Aktualności

Pavel Sirucek: Rok 2019 był najlepszy w całym moim życiu

Pavel ze względu na przedłużającą się epidemię Koronawriusa sezon LOTTO Superligi 2019/2020 został zakończony. Obserwując to jak wygląda obecnie sytuacja uważasz to za słuszną decyzję?

Myślę, że decyzja została podjęta trochę za wcześnie i można było się z nią jeszcze wstrzymać. Z tego co słyszę pod koniec maja ma być coraz więcej obiektów i miejsc otwartych. Byłaby duża szansa na to, że w czerwcu moglibyśmy kontynuować rozgrywki z zachowaniem wszystkich norm. Tym bardziej, że do końca LOTTO Superligi zostało tak naprawdę niewiele spotkań.

W tym sezonie awansowałeś na najwyższe miejsce w karierze w światowym rankingu ITTF i rozegrałeś wiele świetnych spotkań dla Bogorii. Czy jesteś zadowolony z tego sezonu?

Chciałbym trochę podzielić ten sezon 2019/2020. Cały rok 2019 był dla mnie wyjątkowy i najlepszy w całym życiu. Oprócz tego, że awansowałem na najwyższe miejsce w światowym rankingu to do tego zostałem Mistrzem Czech w singlu, a z Bogorią wygraliśmy LOTTO Superligę. Również w tym 2019 roku wziąłem ślub, co było dla mnie także wyjątkowe w życiu osobistym. W 2020 z kolei nie zagrałem tak wiele spotkań, ze względu na pandemię do tego jest lekka niepewność jak to wszystko będzie dalej wyglądać.

Ze względu na wysokie miejsce w rankingu ITTF byłeś niemal pewny startu w swoich pierwszych Igrzyskach Olimpijskich. Czy czujesz żal i niedosyt z tego powodu, że Igrzyska zostały przełożone?

Nie, na razie bardziej zastanawiam się jak będą wyglądać najbliższe miesiące. ITTF wstrzymał wszystkie zawody do końca lipca. Słyszy się jednak, że może nastąpić powrót wirusa COVID-19, a to będzie oznaczać, że i w tym roku może być ciężko o powrót do zawodów międzynarodowych. Nie wiadomo też jaka będzie decyzja światowej federacji dotycząca zasad kwalifikacji do turnieju olimpijskiego. Uważam jednak, że uczciwie by było, gdyby do Igrzysk Olimpijskich w 2021 wzięty pod uwagę byłby aktualny ranking ITTF.

Gdzie twoim zdaniem znajduje się szczy twoich możliwości? Czy jesteś za jakiś czas na przykład wstanie awansować do najlepszej dwudziestki światowego rankingu?

Moim zdaniem między zawodnikami z miejsc 1-15 w światowym rankingu a tymi z miejsc 16-30 jest bardzo duża różnica poziomu gry. Między tą kolejną piętnastką, a tenisistami z miejsc 30-50 też jest różnica, ale już nie tak duża i tych z przedziału 16-30 przy swojej dobrej grze jestem wstanie pokonywać. Trzeba również dodać, że duży wpływ na miejsca rankingu ITTF mają losowania w Pro Tourach. Dla przykładu możesz jeździć trzy miesiące na zawody międzynarodowe i w pierwszej lub drugiej grze mierzyć się z zawodnikiem z Chin. Do tego dochodzą kontuzje i jeśli nie grasz w kilku turniejach to od razu bardzo spadasz w tym rankingu. Ale wydaje mi się, że pierwsza trzydziestka światowego rankingu jest jak najbardziej w moim zasięgu.

Do Bogorii przyszedłeś po nie najlepszym sezonie chyba dla Ciebie w Enerdze Manekin Toruń. Co takiego się stało, że już w pierwszym sezonie w naszym klubie grałeś bardzo dobrze i należałeś do czołówki rankingu indywidualnego LOTTO Superligi z bilansem 21-10?

W Toruniu grałem swój pierwszy sezon poza granicami Czech. Również LOTTO Superliga okazała się dużo mocniejsza niż liga czeska, w której przez parę sezonów byłem najlepszym zawodnikiem. Ten sezon w Toruniu zacząłem bardzo słabo, przegrywając kilka wyrównanych pojedynków. Ten słaby początek wpłynął na to, że kolejne mecze grałem pod jeszcze większą presją. Również jako cała drużyna graliśmy nie najlepiej przegrywając kilka pierwszych spotkań. Zupełnie inaczej wyglądało to w Grodzisku, gdzie mieliśmy z Danielem i Hanem Chuanxim naprawdę dobrą atmosferę w drużynie. Oprócz tego trener Tomek nauczył mnie kilka ważnych rzeczy i sprawił, że moja gra na czele z serwisem stała się jeszcze lepsza.

Jak twoim zdaniem będzie wyglądać LOTTO Superliga po pandemii koronawirusa. Myślisz, że poziom rozgrywek bardzo spadnie?

Myślę, że niestety tak może być. Wiem, że są kluby jak np. Działdowo gdzie raczej ten skład i w następnym sezonie będzie bardzo mocny, jednak większość będzie miała spore problemy. Rozmawiałem z kilkoma swoimi czeskimi kolegami, którzy mieli wcześniej podpisane kontrakty w innych klubach, jednak ze względu właśnie na pandemie zostały one zawieszone i nie wiadomo czy zagrają oni w LOTTO Superlidze.

Jaki był twoim zdaniem najtrudniejszy zawodnik z którym zmierzyłeś się w swojej karierze?

Przez ostatnie kilka lat gry najtrudniejszym przeciwnikiem był dla mnie Timo Boll. Grałem z nim dwa razy i przegrałem dosyć wyraźnie. Duży problem sprawiał mi jego serwis, oprócz tego rzadko trenuje z zawodnikami leworęcznymi. Wcześniej był Paweł Fertikowski, ale ze względu na kontuzję nie ma go na razie w naszej grupie treningowej. Ogólnie rotacyjna i różnorodna gra Timo sprawiała mi spore problemy.

Aktualnie w Czechach rozgrywa się turniej komercyjny z udziałem najlepszych czeskich zawodników. Powiedz jak zachowane są tam normy higieny i jak on przebiega?

Przede wszystkim zawodnicy występujący tam m.in. Tregler, Gavlas czy Vrablik mają tam podpisane umowę o pracę. Są zatrudnieni przez jedną z firm bukmacherskich, która daje pieniądze na każdy turniej i każde z pierwszych trzech miejsc jest dodatkowo premiowane. W tygodniu odbywają się takie dwa mini turnieju. Poza stołem cały czas przechodzą dezynfekcje i muszą trzymać od siebie 2.5m odstępu oraz chodzić w maseczkach. Ważne jest to, że grają w nich tylko zawodnicy mieszkający w Pradze, dlatego nie mógłbym grać w nim ja, Jancarik czy Polansky. Zawodnicy mają obowiązek dojeżdżać na turniej sami swoimi samochodami, tak by zachować te wszystkie normy higieny.

 




Sponsorzy i Partnerzy Superligi Tenisa Stołowego