Aktualności

Bogoria bez awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów

Niewiele zabrakło podopiecznym trenera Tomasza Redzimskiego by kolejny raz znaleźć się w gronie ośmiu najlepszych zespołów w Europie. Niestety w sobotę i niedzielę nasi tenisiści przegrali swoje pojedynki w naszym turnieju 1:3 i rywalizację grupową ukończyli na trzeciej pozycji.

Po piątkowej wygranej z El Nino Praga 3:1, zawodnicy Bogorii przystępowali do kolejnych starć pełni nadziei. W sobotę stanęli przed piekielnie ciężkim zadaniem by zagrozić Fakelowi Gazprom Orenburg. Rosyjski potentat w ostatnich latach aż sześciokrotnie wygrywał rozgrywki Ligi Mistrzów. Mecz ten świetnie otworzył dla Bogorii Chuang Chih-Yuan. Tajwańczyk rozegrał świetne zawody ze swoim rodakiem Lin Yun-Junem. Walka była bardzo równa do stanu 2:2 w setach. W piątym krótszym secie, rozgrywanym do 6 punktów Chuang wygrał 6:5.

Na nieszczęście dla Bogorii i jej kibiców nie do zatrzymania w sobotę był Hugo Calderano. Brazylijczyk najpierw nie dał szans Markowi Badowskiego 3:0 w setach, a następnie pokonał dobrze dysponowanego Chaunga 3:1 w setach. Trzeci punkt dla Orenburga wywalczył Marcos Freitas. Zawodnik Gazpromu zwyciężył 3:2 w setach Panagiotisa Gionisa, chociaż Panos w tym pojedynku prowadził już 2:1 w setach. Porażka z Gazpromem, oznaczała, że o losach awansu do ćwierćfinału zadecyduje niedzielny mecz z niemieckim TTC Neu-Ulm.

Bogoria, aby myśleć o awansie musiała koniecznie wygrać z niemieckim zespołem. Pierwszy pojedynek stoczyli Chih-Yuan Chuang i Lev Katsman. Było to niezwykle wyrównane i zacięte starcie, które musiał rozstrzygnąć emocjonujący piąty set, którego zawodnik gości wygrał 6:4. Zwycięstwo Katsmana bardzo podbudowało zespół z Ulm.

Drugie starcie to pojedynek dwóch Greków: Panagiotisa Gionisa i Ioannisa Sgouropoulosa. Również był bardzo zacięty (zwłaszcza drugi set, który skończył się wynikiem 17:15 dla zawodnika niemieckiego zespołu), ale i tutaj szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylił gracz TTC Neu-Ulm. W trzecim starciu nadzieję na korzystny wynik dał Marek Badowski, który po trudnym boju i pięciu setach pokonał Vladimira Sidorenko 3:2.

Decydujące okazało się starcie Gionisa i Katsmana. Tutaj również walka była niezwykle wyrównana i znów potrzeba było pięciu setów, aby rozstrzygnąć, kto tego dnia był lepszy. Niestety tę próbę nerwów wygrał gracz TTC Neu-Ulm 6:2, a to oznaczało, że Bogoria żegna się z tegoroczną Ligą Mistrzów.

Trzeba jednak podkreślić, że zawodnicy Bogorii pokazali się z bardzo dobrej strony i przy odrobinie szczęścia to spotkanie mogło się zakończyć zupełnie innym wynikiem. Bardzo szkoda, że nie udało się odnieść sukcesu sportowego, gdyż pod względem organizacyjnym Bogoria spisała się na medal. W trakcie zawodów wszystko było dopięte na ostatni guzik. Dopisali również kibice, którzy stworzyli niesamowite widowisko. Bardzo chcieliśmy im tutaj za wsparcie naszej drużyny bardzo podziękować.




Sponsorzy

Kontur.jpg      prymus.jpgRavak.jpgTimex.jpgsponsorzy_img2_08.jpg

 


       

               UTA-Edenred-color_H100_sRGB.png        Volvo_iron_mark_Lineart_BLACK.jpg.png     ZWIK_logo podstawowe_CMYK.jpgnord partner.png

kierzel.jpg

 

 

Sponsorzy i Partnerzy Superligi Tenisa Stołowego