Tomasz Redzimski w rozmowie z portalem  onet.pl podsumowuje pierwszą rundę spotkań Bogorii. Jego zdaniem była to najgorsza runda w wykonaniu naszego klubu odkąd Redzimski został trenerem. Poniżej przedstawiamy całą wypowiedź.

W ostatnich latach pingpongiści Dartomu Bogorii regularnie grali w finale superligi. Wywalczyli aż pięć tytułów mistrzowski i dwukrotnie zajmowali drugie miejsce, przegrywając z Olimpią-Unią Grudziądz, która jest teraz obrońcą tytułu i liderem. 

– Minione miesiące to dla nas pasmo dotkliwych niepowodzeń. Odkąd pracuję w Grodzisku Mazowieckim, a jest to już ósmy sezon, na półmetku niemal zawsze prowadziliśmy w tabeli. Tylko raz byliśmy za rywalami z Grudziądza – powiedział PAP 40-letni Redzimski.
 
W obecnych rozgrywkach jego drużyna jest dopiero piąta. Do fazy play off, czyli strefy medalowej, awansują cztery kluby. Poza tym Dartom Bogoria przegrała wszystkie sześć spotkań w Lidze Mistrzów i odpadła po fazie grupowej.
 
– Wierzę, że druga runda krajowych rozgrywek będzie dużo lepsza w naszym wykonaniu, choć wcale nie zanosi się, że będzie łatwiej. Paweł Fertikowski musi poddać się operacji biodra i będziemy musieli sobie radzić bez niego. Jeśli indywidualny mistrz kraju Daniel Górak będzie grał na swoim wysokim poziomie (jego bilans wynosi 10-6 – PAP), to liczę, że będziemy się systematycznie piąć w tabeli – dodał szkoleniowiec.
 
Redzimski zwrócił uwagę również na pozytywy, a takim była postawa tenisistów stołowych z Korei Płd. – Oh Sangeun i Jung Youngsik nie przegrali żadnego spotkania w superlidze.
 
– Jung jest w kadrze olimpijskiej i ciężko powiedzieć, w ilu meczach nas wspomoże w tej części sezonu. Liczę, że częściej będzie przyjeżdżał Oh, który będzie miał zapewne mniej startów w barwach swego klubu w Seulu. Imponuje mi ten zawodnik, bo mimo 39 lat, wciąż udoskonala swoją grę, niedawno wprowadził nowy serwis. Wydawałoby się, że tylko młodzież stać na wprowadzanie nowych zagrań, a tymczasem taki doświadczony zawodnik też ciągle chce się rozwijać. Pokazał to miesiąc temu, pokonując zdecydowanie w Grodzisku świetnego Japończyka Kaii Yoshidę z Olimpii-Unii – stwierdził.
 
Trener dodał, że już nastąpiły zmiany w cyklu treningowym. Zajęcia nie będą dłuższe, ale bardziej intensywne. Dojdzie do tego jeszcze mocniejszy trening fizyczny.
– Nie zagramy już w europejskich pucharach, ale startów jest wciąż sporo – turnieje World Tour, Grand Prix, mistrzostwa kraju itd. W poprzednich latach Górak mógł czasem odpocząć, tymczasem jesienią była możliwość jego pauzy tylko w jednym spotkaniu. Wierzę, że i on, i pozostali pokażą tenis w najlepszym wydaniu. Mobilizacja jest ogromna, nastroje też optymistyczne – zakończył Redzimski.
 
Źródło: Onet.pl