Niezwykle emocjonujący był pierwszy mecz rywalizacji ćwierćfinałowej Ligi Mistrzów pomiędzy Orlen Bogorią Grodzisk Mazowiecki, a Bankiem Spółdzielczym Suchedniów. Po blisko trzech godzinach walki podopieczni trenera Pawła Fertikowskiego zwyciężyli 3:1.
Już pierwsza gra singlowa dostarczyła kibicom ogromnych emocji. Do Suchedniowa udała się również spora grupa kibiców Bogorii, która z całych sił starała wspierać się swoją drużynę. Na początek Marek Badowski zwyciężył Deniego Kozula 3:2 w setach. Był to niesamowicie wyrównany pojedynek. Zawodnicy wygrywali seta maksymalnie różnicą dwóch punktów. W piątej decydującej partii kapitan Marek przegrywał już 3:4, ale wygrał kolejne trzy akcje z rzędu i wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. W kolejnej grze Miłosz Redzimski przeplatał lepsze momenty gry z trochę słabszymi przeciwko Cho Seungminowi. Wychowanek Bogorii miał również spore problemy z odbiorem serwu leworęcznego Koreańczyka. Przy prowadzeniu rywala 2:1 w setach, Miłosz miał swoje szanse i piłkę setową na doprowadzenie do skróconego seta. Końcówka czwartej partii padła jednak łupem Cho, tak jak i cały mecz 3:1.
Na pozycji numer trzy trenerzy swoich drużyn desygnowali do gry Panagiotisa Gionisa i Mateusz Zalewskiego. Pierwsze dwa sety to dominacja Panosa i wygrane dwukrotnie 11:2. W trzecim jedynie zaciętym w tym singlu secie, wygrał po grze na przewagi Zalewski. Kolejny jednak zgodnie z planem zakończył się dużą przewagą greckiego defensora i grecki defensor ponownie wyprowadził Orlen Bogorię na prowadzenie. Zwycięstwo grodziskiej drużyny przypieczętował Miłosz Redzimski. Słoweniec Kozul jednak podobnie jak Markowi Badowskiemu wysoko zawiesił Miłoszowi poprzeczkę. Indywidualny Mistrz Polski jednak był bardzo zmobilizowany i aktywny w kluczowych momentach gry, dzięki czemu zwyciężył 3:2 w setach.
Tym samym na półmetku rywalizacji ćwierćfinałowej Ligi Mistrzów to drużyna Pawła Fertikowskiego jest bliżej awansu do strefy medalowej. Aby do niej awansować w rewanżowym meczu 12 lutego w grodziskiej sali tenisowej przy ulicy Sportowej 29 Orlen Bogoria musi wygrać przynajmniej dwie gry singlowe. Znając jednak charakter drużyny i samego trenera Fertikowskiego zrobią wszystko by zwyciężyć i ponownie sprawić swoim kibicom wiele radości.
Pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów
Bank Spółdzielczy Orlicz 1924 Suchedniów – Orlen Bogoria Grodzisk Mazowiecki 1:3
Deni Kożul – Marek Badowski 2:3 (9:11, 12:10, 11:9, 9:11, 4:6)
Cho Seungmin – Miłosz Redzimski 3:1 (12:10, 6:11, 11:1, 12:10)
Mateusz Zalewski – Panagiotis Gionis 1:3 (2:11, 2:11, 14:12, 4:11)
Deni Kożul – Miłosz Redzimski 2:3 (1:11, 6:11, 11:7, 11:9, 2:6)
