DRESZCZOWIEC Z HAPPY ENDEM. BOGORIA W WIELKIM STYLU WYGRYWA MECZ NA SZYCIE!

To był prawdziwy emocjonalny rollercoaster, a może thriller… zakończony happy endem tenisiści stołowi Bogorii Grodzisk pokonali w niezwykle zaciętym i fascynującym pojedynku zespół Dekorglassu Działdowo, a mecz toczył się na pełnym dystansie i to dosłownie!

Zaczęło się zdecydowanie nie po myśli grodziskich zawodników i kibiców, bowiem dwa pierwsze mecze singlowe zakończyły się porażkami Bogorii. Marek Badowski na otwarcie spotkania przegrał 0:3 z Jakubem Dyjasem (9:11, 9:11, 2:11), a następnie Michał Gawlas – w takim samym stosunku z Jonathanem Grothem (5:11, 8:11, 10:12).

Trzeci pojedynek Bogoria musiała wygrać, aby pozostać w meczu i wtedy przy stole staje Panagiotis Gionis, który już wielokrotnie rozgrywał wielkie, ważne, zwycięskie pojedynki dla Bogorii. Nie inaczej było tym razem. Grek stoczył z Kaiiem Konishim niesamowitą pięciosetową batalię, w której najpierw wygrał dwa sety, by kolejne dwa przegrać, a o wszystkim musiał decydować piąta partia. W tej ponownie nasz grecki defensor pokazał moc. Wynik poszczególnych setów to: (11:6, 11:8, 8:11, 5:11, 11:5. A zatem zwycięstwo i gra w hali przy Westfala toczy się dalej.

Wówczas do walki stają Marek Badowski i Jonathan Groth. Kapitan grodziskiego zespołu rozgrywa znakomity mecz i pokonuje silnego rywala 2:0 – w setach do sześciu i do siedmiu. O wszystkim miał wię zadecydować pojedynek deblowy. Redzimski z Gionisem ulegli w pierwszej odsłonie tego starcia Dyjasowi i Konishiemu 6:11. Druga odsłona to był prawdziwy dreszczowiec. Nasi tenisiści wygrywają ją na przewagi 12:10 i o wszystkim miał zdecydować ostatni set!

W tym polsko-grecki duet wygrał 11:7, w meczu 2:1 i ustali wynik całego starcia na 3:2