Już jutro o godzinie 18.30 Orlen Bogoria zawalczy o awans do turnieju final four Ligi Mistrzów. Rewanżowy mecz ćwierćfinału przeciwko Bankowi Spółdzielczemu Orlicz Suchedniów odbędzie w sali tenisowej mieszczącej się w Hali Widowiskowej CAIiS przy ulicy Sporotowej 29.
Pierwszy mecz podopieczni trenera Pawła Fertikowskiego zwyciężyli 3:1 i do awansu potrzebują przynajmniej wygrania dwóch gier singlowych. Tuż przed arcyważnym spotkaniem krótkiej wypowiedzi dla strony superliga.com.pl udzielił Panagiotis Gionis. Nie sądzę, żebyśmy byli absolutnym faworytem, ale może mamy niewielką przewagę, bo potrzebujemy dwóch zwycięskich pojedynków, aby się zakwalifikować do Final Four Ligi Mistrzów – mówi najbardziej doświadczony tenisista stołowy Orlenu Bogorii Grodzisk Mazowiecki.
Czuję się bardzo dobrze i jako zawodowy sportowiec na taki mecz czekam najbardziej. Oczywiście wszyscy w drużynie jesteśmy pewni siebie i bardzo dobrze przygotowani. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby awansować do strefy medalowej – powiedział grecki defensor sześciokrotny uczestnik Igrzysk Olimpijskich.
W pierwszym spotkaniu reprezentant Grecji pokonał Mateusza Zalewskiego 3:1. Z kolei Marek Badowski i Miłosz Redzimski ograli Deniego Kożula odpowiednio 3:2 i 3:2 w setach. Przy stanie 1-0 w meczu dla Orlenu Bogorii, Miłosz Redzimski przegrał z Koreańczykiem Cho Seungminem 1:3.
Nadal nie wiemy, czy Miłosz zagra z powodu drobnej kontuzji, ale myślę, że wszyscy zawodnicy w naszym zespole mają odpowiednie doświadczenie i poziom na takie mecze. Jesteśmy wystarczająco silni. Suchedniów to świetna drużyna z bardzo dobrymi zawodnikami światowej klasy w składzie. Nie musimy myśleć o tym, co zrobili w zeszłym roku, żeby być gotowymi. Takie mecze ocenia się na podstawie szczegółów i wierzę, że drużyna najlepiej przygotowana mentalnie zakwalifikuje się do Final Four. Jak już wspomniałem, czuję, że mamy niewielką przewagę, więc wiemy, że to będzie trudny mecz – powiedział Panos.
Prowadzony przez trenera Pawła Fertikowskiego Orlen Bogoria jest liderem LOTTO Superligi i na dziś jedynym pewniakiem do występu w polskim Final Four. – Jeśli miałbym wytypować, myślę, że w turnieju finałowym zagrają także kluby z Grudziądza, Suchedniowa i Działdowa – dodał na koniec Panagiotis Gionis.
Źródło: superliga.com.pl
